O Małgorzacie i Tomaszu Terlikowskich najczęściej słyszymy w kontekście medialnych dyskusji na temat antykoncepcji, aborcji i funkcjonowania zdrowej rodziny. A jak para zapatruje się na kwestię seksu oralnego?

W małżeństwie wszystko jest dozwolone. Nie ma nic złego w seksie oralnym, jeśli to jest mąż i żona. To nie jest grzech tylko pod jednym warunkiem - wszystko kończymy w kobiecie – powiedziała Terlikowska dla pudelek.tv.

Według żony znanego publicysty, w sypialni małżonkowie mogą sobie pozwolić na bardzo wiele, a od dobrego życia seksualnego zależy trwałość związku i jakość relacji.

Co robimy od początku do końca, to już fantazja małżonków. Małżeństwo to nie tylko umowa, to jest coś więcej. Zakłada również sferę seksualną, od tego nie można uciec. Te małżeństwa, które od tego uciekają, wcześniej czy później się rozpadają. Brak seksu rzutuje na wszystkie sfery życia – powiedziała.

Tomasz Terlikowski czy Bóg... Zapytana o to kogo kocha bardziej odpowiedziała, że tych dwóch różnych emocji nie sposób ze sobą porównywać.

To pytanie z cyklu: kogo bardziej kochasz - mamusię czy tatusia. Relacja jest zupełnie inna w stosunku do mojego męża i w stosunku do Pana Boga. Boga traktuję jako ojca, który kocha mnie bezwarunkowo – powiedziała Małgorzata Terlikowska.