Aż około 30 proc. młodzieży w wieku 14-15 lat korzysta z pornografii - alarmuje w rozmowie z "Super Expressem" poseł PiS Piotr Uściński, przewodniczący zespołu na rzecz polityki i kultury prorodzinnej. On i jego partyjni koledzy zorganizowali w tej sprawie w Sejmie konferencję. Polityk zapowiada jednak, że nie ma mowy o wprowadzeniu zakazu pornografii w Polsce. Politycy rozważają za to rozwiązania brytyjskie, według których dostawcy sieci - na polecenie rodziców - mogą zablokować dostęp do stron z pornografią

Opozycja nie zostawia na planach PiS suchej nitki. Wielce szkodliwe są kobiety w stroju topless. Moim zdaniem powinna powstać specjalna policja broniąca moralności - ironizuje Stefan Niesiołowski.Chodzić powinny specjalne patrole. I w tych patrolach mogłaby chodzić pani Krystyna Pawłowicz z panem Dominikiem Tarczyńskim o nieposzlakowanej opinii. Może pan Jaki z panią Sobecką - dodaje. Kpi dalej, że sprawę rozwiązałby u nas tylko szariat.

Z kolei lider Ruchu Narodowego uważa, że PiS powinno najpierw zadbać o moralność w mediach publicznych, by np w serialach zaprzestać promowania dewiacji. Radzi też, by partia rządząca "posprzątała najpierw swoje podwórko. Mówi też, że dziś mamy wszechobecne epatowanie seksem i nagością". Nawet reklama wafelka ma podtekst seksualny - dodaje Robert Winnicki. Twierdzi też że w dobie internetu wprowadzenie zakazu pornografii jest praktycznie niemożliwe.

Z kolei Jakub Kulesza z Kukiz'15 kpi, że jeśli PiS wprowadzi zakaz pornografii, to i tak nie rozwiąże "problemów łóżkowych swoich posłów". Radzi politykom rządzącej partii, by więc najpierw zajęli się swoją moralnością.