Jaki okręt podwodny dla Polski? W grze są Niemcy, Francuzi i Szwedzi. MON dokona wyboru w styczniu

| Aktualizacja:

Decyzja o wyborze strategicznego partnera w programie okrętów podwodnych Orka zostanie podjęta w styczniu – zapowiedziała w piątek rzeczniczka MON płk Anna Pęzioł-Wójtowicz. Resort nadal rozpatruje trzy propozycje – niemiecką, francuska i szwedzką.

wróć do artykułu
  • ~smolarz
    (2018-01-09 23:44)
    okręty podwodne ? nam są potrzebne lotniskowce klasy Nimitz, przynajmniej 10 szt !!
  • ~kołalsky
    (2018-01-07 17:23)
    Szwecja jest zbyt "słaba" nawet na pozornego sojusznika. A w kupnie okrętów częścią bonusu będzie przynajmniej pozorny sojusz z oferentem. Oczywiście będzie on iluzoryczny - jak wszystko w polityce ...
  • ~Stif
    (2018-01-06 20:46)
    Znając życie...IRRACJONALNY Macierewicz "wykończy" okręty podwodne...tak... jak wykończył francuskie helikoptery...
  • ~marwoj PRL
    (2018-01-04 23:35)
    Właściwszy byłby tytuł: Jaki okręt podwodny dla Polski polecą amerykanie? W grze są Niemcy, Francuzi i Szwedzi. MON wykona polecenie w styczniu.
  • ~dlaczego nie?
    (2018-01-01 22:37)
    Szwedzki A26 z zamontowanymi południowokoreańskimi pociskami rakietowymi Hyunmoo-3C o zasięgu 1500 km i to by była najlepsza opcja. Musiałby się Pan Kownacki wybrać do Korei Południowej, a potem do Szwecji.
  • ~zwara
    (2018-01-01 20:55)
    Kazdy Polak jest ekspertem od sprzetu wojskowego, przemyslu, gospodarki, polityki, picia wodki, prowadzeniem samochodu, bzykaniu i zabawy.
  • ~curious
    (2018-01-01 19:24)
    Nie żartujcie. Macierenko nic nie kupi. To agent Kremla.
  • ~aliBaba
    (2018-01-01 18:29)
    Wiadomo do kogo trafią w końcu te kajaki z takim hukiem kupowane przez pana Antosia. Ruskiemu nie trzeba okrętu tylko na Bałtyk, więc Szwedzi odpadają. Biorąc we Francji w cenę doliczą nam za niekupione Caracale, będzie więc trochę drogo, a może nawet jeszcze drożej. Zostają więc tylko Niemieckie U-boty, choć zawsze były dobre więc nie ma co grymasić, nie wiadomo tylko czy ruskie zgodzą się na nie, ze względów wiadomych.
  • ~Angela Biadalamenti
    (2017-12-31 19:51)
    Szwedzi mają chyba najlepszy okręt na nasze potrzeby - trzeba policzyć koszty użytkowania, a nie samą cenę nabycia. Ze względów politycznych nie po drodze nam z Niemcami i Francuzami. Turcja też raczej odpada. Może jeszcze w grę wchodziłyby Korea Południowa i Japonia. Ze względu na serwis najbliżej nam do Szwecji i Niemiec, ale niemiecka stocznia jest już chyba arabska, jeśli chodzi o właściciela. Ja bym optował za Japonią. Choć Szwedzi podczas manewrów udowodnili, że ich jeden okręt podwodny nie został wykryty przez całą VI Flotę USA.
  • ~twbolek
    (2017-12-31 15:02)
    Tylko żółta łódź podwodna The Beatles.
  • ~Basem z brudną wodą ;) Bałtyk
    (2017-12-31 10:49)
    Najlepsza jest ... żadna łódź POdwodna. Wpierw niech odnajdą te z II Wojny Światowej, co okryły się chwałą w walce z wrogiem na internowaniu
  • ~poprawka
    (2017-12-31 10:40)
    Właśnie przeczytałem artykuł, dotyczący zakupu łodzi podwodnych przez Australię w 2017 roku. W ich przypadku pod uwagę brane były łodzie z Japonii, Niemiec i Francji. Wybrali francuskie łodzie, ponieważ były najcichsze podczas przyspieszenia. Również wiele obiekcji powodowało zastosowanie baterii litowo-jonowych, które się palą, zresztą przykład z Argentyny tego dowodzi, tam łódź zatonęła prawdopodobnie na skutek pożaru wywołanego przez baterie. Takich baterii nie wolno na przykład przesyłać pocztą lotniczą. W sumie francuskie byłyby więc może najpewniejsze, skoro Australia je wybrała.Samo badanie wyglądało w ten sposób, że dostawcy przysłali swoje łodzie i Australia przebadała je u siebie, kazali producentom pokazać możliwości łodzi i przy pomocy sonarów, przy udziale innych łodzi, wybrali najcichsze, oraz najbardziej sprawne, z najlepszym przyspieszeniem. Francuskie wygrały, tam mają nowy napęd, lepszy od typowej śruby. Wzorując się na lepszych od siebie powiem, że jednak francuskie. Najlepsze byłyby amerykańskie, ale nam atomu nie sprzedadzą, a innych już nie robią.
  • ~orka
    (2017-12-31 10:31)
    Zdaje się że decyzja dawno zapadła, a teraz odbywa się gierka na użytek mediów. By zatkać gębę Francuzom kupimy ich kolejny szmelc, czyli szajs, czyli pływającą trumnę czyli kajaki. Wpłyniemy na ich mniejszy poziom bezrobocia. Niemcy, Szwedzi nie liczyli się i nie liczą od czasów Caracali. Stąd też presja Francji o niby pozwie sądowym, a nasz rząd już robi w portki, boi się. Francja przełknie Caracale i zadowoli się sprzedażą nam ORP kajaków.
  • ~pasek
    (2017-12-31 10:15)
    Niemieckie produkty są trwałe i łatwe w użytkowaniu. Francuzi tworzą produkty o ciekawym dizajnie, ale w użytkowaniu są nietrwałe i się psują. Szwedzi są poza NATO, więc ich łódź nie jest kompatybilna ze standardami NATO, ani NATO nie udzieli poparcia dla tego zakupu. Najlepiej byłoby kupić amerykańską łódź, ale niestety są produkowane tylko atomowe. Dlatego niemiecka łódź podwodna wydaje się najrozsądniejszym zakupem.
  • ~NIEZADOWOLONY
    (2017-12-31 10:11)
    Pobożne życzenie naszej miłościwie nam panującej PiSio władzy. Zapomnieli tylko dodać w styczniu którego roku hehe. A tak poważnie to Francuzi po nieudanej sprzedaży Caracali, nie będą pałali chęcią sprzedaży okrętów podwodnych temu rządowi. Niemieckie okręty nie posiadają możliwości wystrzeliwania pocisków manewrujących (chociaż TKMS zapowiadało, że mogą taką możliwość zrobić). Jednakże niemieckie Ubooty ostatnio mają sporo awarii, co raczej nie stawia je w dobrym świetle. Jeśli chodzi o Szwedzkie A-26, są to okręty jeszcze tylko na planach. Faktycznie jeśli chodzi o sam okręt, będzie to najnowocześniejszy w porównaniu do pozostałych branych pod uwagę, posiadający możliwość strzelania pociskami manewrującymi, system AiP, zaprojektowany tak aby być praktycznie niewykrywalnym. Szwedzi (nie wszyscy wiedzą), mają praktykę w budowaniu dobrych okrętów podwodnych (typ A14 Näcken, A17 Västergötland, A19 Gotland). Są to bardzo udane jednostki. Tak więc jak dla nas najlepszym wyjściem jest zainteresowanie się A26, tym bardziej że Szwedzi proponują najlepszy offset oraz daleko idącą współpracę z naszym przemysłem obronnym itd.
  • ~Mistral
    (2017-12-31 10:05)
    Powinniśmy kupić okręty podwodne od Orbana-przyjaciala obecnej władzy i Putina
  • ~Batko-Macisław Płatow
    (2017-12-31 09:26)
    Od KAŻDEGO byle nie od ŻABOJADÓW.
  • ~der szpicel
    (2017-12-30 23:12)
    Wystarczy nam okret kapitana Nemo.
  • ~żart
    (2017-12-30 19:43)
    Znam mało faktów z historii, aby uzbrojenie pomogło Polsce (za mały kraj). Są inne metody walki z głupotą,mądrość rządzących nieuzbrojonych - Neutralnośc Polski. Brakuje partii, dążącej do Neutralności Polski. Z całego cesarstwa Austro-Węgry, rozciągające się od Adriatyku po Tatry,zostało małe państwo Austria. Wojownicy na front.
  • ~J24
    (2017-12-30 17:38)
    Ach,wy moje parobeczki.Te okrety nie sa przeznaczone do operacji na Baltyku!Ich celem sa operacje na wschodnim Atlantyku i Morzu Bialym i Morzu Barentsa.Dlatego wlasnie potrzebne do wykonywania tych zadan sa rakiety manewrujace sredniego lub dalekiego zasiegu.Ich celem ma byc glownie Moskwa.

Może zainteresować Cię też: