Na okładce majowego wydania magazynu „Maxim” zagościła Joanna Krupa, jednak gdyby nie podpis obok zdjęcia, rozpoznanie gwiazdy mogłoby być kłopotliwe.

   

   

Zbyt mocno podkreślone oczy, nienaturalnie wygładzona twarz i ogólny retusz do granic możliwości dały fatalny efekt. Krupa na zdjęciu bardziej przypomina lalkę z sex - shopu niż znaną wszystkim gwiazdę „Top Model”.
   

   
Słynna „Dżoana” zdecydowanie lepiej prezentuje się w bardziej „naturalnych” stylizacjach, a w przypadku tego zdjęcia na myśl nasuwa się tylko jedno pytanie – czy „Maxim” uwiecznił na nim Joannę Krupę, czy może jej sobowtóra?