Kalina Jędrusik przyszła na świat 5 lutego 1930 roku w Gnaszynie, dzisiejszej dzielnicy Częstochowy. Sama przez lata próbowała manipulować tą datą, jako rok przyjścia na świat podając 1931, 1933, a nawet (jeszcze w 1983!) 1934. Zachowane świadectwa szkolne okazały się jednak bezlitosne - dziś data urodzenia Kaliny Jędrusik nie może budzić żadnych sporów - pisze Emilia Padoł w książce "Damy PRL-u".

Od zawsze ciągnęło ją do filmu i teatru. W szkolnych latach udzielała się z ochotą we wszelkich akademiach i uwielbiała przesiadywać w kinie. Nic więc dziwnego, że kierunek był tylko jeden: aktorstwo.

W 1953 r. ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Ludwika Solskiego w Krakowie (wówczas była to jeszcze Państwowa Wyższa Szkoła Aktorska).

Pamiętam, że byłam wtedy radosna, pełna wiary w siebie, że będę wspaniałą aktorką, że będę znana, że będę grała niezwykłe role. Coś może z tego wyszło... - czytamy w "Damach PRL-u".

Gustaw Holoubek mówił o niej, że już wtedy, od pierwszej chwili wyczuwało się, że Kalina Jędrusik jest "zjawiskiem szczególnym".

To właśnie w PWST przeżyła swoją pierwszą miłość. Obiektem jej westchnień nie był jednak żaden z jej kolegów ze studiów. Choć jak sama przyznawała, "całkiem poważnie" interesował się nią Zbigniew Cybulski. Zakochała się w Wacławie Nowakowskim, wykładowcy poezji antycznej i wiersza. Piękny, monumentalny głos, wysoki, postawny mężczyzna. Zdolna byłam do wielkich i romantycznych uczuć. Kiedy przyciskał mnie do swojej piersi osuwałam się zemdlona... I on o tej mojej miłości wiedział - naiwne, ale jakże piękne i czyste było to uwielbienie - wspominała aktorka.

Debiut i Dygat

Jędrusik zadebiutowała w 1953 roku na scenie gdańskiego Teatru Wybrzeże. Wraz z nią angaże dostali tam także Zbigniew Cybulski i Bogumił Kobiela. To właśnie tam poznała 39-letniego literata Stanisława Dygata, który był od niej starszy o 16 lat. Jak się później okazało, największą miłość swego życia...

Byłam jedną z niewielu, które interesowały się nie tylko polską literaturą, ale także autorami. Znałam pisarzy z fotografii, wiedziałam jak wygląda Stanisław Dygat.I w Gdańsku, na spacerze, spotkałam go - szedł z moją koleżanką z teatru Dziunią Nawrocką; okazało się (o czym jeszcze nie wiedziałam), że była jego żoną. Obejrzałam się - i zobaczyłem, że on też na mnie patrzy, ale jak! Szedł z żoną tyłem, bo patrzył na mnie. U Sienkiewicza tobym wtedy powiedziała: Mój ci on jest, ale ja naprawdę tak sobie wtedy pomyślałam - to będzie MÓJ MĘŻCZYZNA - czytamy w Damach PRL-u.

I został jej mężczyzną. Ślub wzięli w 1958 roku.

Polska Marilyn Monroe...

Jak mówił Kazimierz Kutz, Kalina była arcydziełem Stasia i niewątpliwie najlepszą postacią jaką napisał. Tyle, że żywą. Była jego zrealizowanym snem o Hollywoodzie (...) Mitem Hollywood fascynował się Stasio od  wczesnej młodości. A Agnieszka Osiecka wspominała, że to Dygat ją pchnął w tę koleinę wampów, seksbomb.

On ją reżyserował, chciał, żeby została polską Monroe, nawet kupił jej ukulele - dodawała.

Kariera Jędrusik szybko się rozwija. W połowie lat 50.zaczyna grać w Teatrze Współczesnym w Warszawie, debiutuje także spektaklach Teatru Telewizji. Stawia też pierwsze aktorskie kroki w filmie. Zaczęła też występować w Kabarecie Starszych Panów.

To właśnie wówczas trwale umocniły się elementy wizerunku Kaliny: zmysłowy szepto-śpiew, ekranowy magnetyzm, kasztanowe włosy. Jędrusik szybko wyszła poza pierwotnie przewidzianą dla niej rolę ładnej, lirycznej dziewczyny. Stała się telewizyjną osobowością, obiektem westchnień tysięcy mężczyzn - pisze Emilia Padoł.

Krzyżyk na dekolcie... i Gomułka

W momencie, kiedy była na aktorskim topie, otrzymała niespodziewany cios. Jej wizerunek nie podobał się PRL-owskim notablom. A ponoć szczególnie nienawidzili jej I sekretarz KC PZPR, Władysław Gomułka oraz jego żona, Zofia. 

Dostałam Złotą Maskę, potem srebrną Maskę, a drugiego dnia zostałam wyrzucona z telewizji za 'rozpasane przelewanie się w kranie, przymykanie oczu, rozchylanie ust". Powiedziano (mi), że jestem "wyuzdana, zapatrzona w ohydny gatunek aktorstwa amerykańskiego, że zachowuje się jak imperialistyczna... ta...". To zaowocowało tak zwanym embargo (...) Zostałam wyrugowana i wyrzucona ze wszystkich możliwych miejsc, to znaczy z filmu, z estrady, z telewizji - wspominała.

Ponoć za embargo miał stać Gomułka, który szczerze Jędrusik nienawidził. Miał podobno rzucać w telewizor kapciem, a nawet popielniczką, gdy na ekranie widział Kalinę.

Według wielu relacji miał być słynny już krzyżyk na półnagim dekolcie Kaliny, który niebywale zgorszył Gomułków. Przy kolejnym występie aktorce podobno postawiono warunek, że nie będzie eksponować dekoltu. Zastrzeżenie to potraktowała z przymrużeniem oka - po odśpiewaniu piosenki ukłoniła się prezentując widzom bardzo głęboki dekolt... na plecach - pisze Emilia Padoł.

Niezapomniana Lucy Zuckerowa

Embargo trwało wiele miesięcy, ale w końcu Jędrusik wróciła do grania. Jak sama przyznawała, jej wizerunek seksbomby był przeszkodą, przez to nie zagrała głównych ról w wielu filmach. W kinie polskim już wtedy panowały jakieś przedziwne kategorie, klasyfikacje; uważano, że skoro mam wspaniały biust i talię jak osa, skoro potrafię się poruszać, a mężczyźni się za mnie oglądają, no to kim właściwie jestem? Kurwą oczywiście. No to nią byłam - ale tylko na ekranie - przekonywała.

Do jednej z najwspanialszych, najbardziej zapamiętanych kreacji filmowych Kaliny Jędrusik należy z pewnością rola Lucy Zuckerowej w "Ziemi obiecanej" Andrzeja Wajdy.

Autentyzm tej postaci, jej otwarta zmysłowość, wreszcie udział w rozbudowanej, śmiałej kulinarno-erotycznej scenie z Danielem Olbrychskim (którą, swoją drogą, Andrzej Wajda znacznie ocenzurował) sprawiły, że Jędrusik stała się obiektem nasilonych ataków. Ludzie okazywali jej swoją niechęć na ulicy - pisze Padoł.

Kalina Jędrusik zagrała 26 ról na deskach teatralnych, 40 ról filmowych i poza występami kabaretowymi aż 47 ról w Teatrze Telewizji. Aktorka kochała koty, opiekowała się nimi w swoim mieszkaniu na Żoliborzu. Zmarła 7 sierpnia 1991 roku na skutek ataku astmy. Miała alergię na sierść zwierząt.