Może powinien zgłosić się do innej formacji - mówi "Gazecie Współczesnej" Grzegorz Zubowicz, sekretarz komitetu terenowego PiS w Sejnach. - Bo w naszych strukturach miejsca dla takich ludzi nie ma.

Filmik z udziałem działacza trafił do sieci. A wiadomość o tym niebawem dotarła do rodzinnego miasteczka i partyjnych władz. Zubowicz mówi, że ktoś podesłał mu link. - Gdy to zobaczyłem, to myślałem, że padnę - dodaje. - Jako sekretarz musiałem natychmiast zareagować.

Nie znam tej sprawy i nie decydowałem o wykreśleniu tego pana z list PiS-u. Natomiast jeśli to prawda, że zagrał w filmie pornograficznym, to decyzja była słuszna z uwagi m.in. na etos, który budujemy od lat - powiedział "Gazecie Współczesnej" Jarosław Zieliński poseł, członek komitetu politycznego PiS.

Teraz były działacz PiS pozwał Grzegorza Zubowicza do sądu twierdząc, iż ten wszedł z butami w jego prywatne życie i rozpowszechnił informację o filmie porno.