Grupa KRUK przyjrzała się temu, jak Polacy podchodzą do tematu oszczędności w związku. Nasi rodacy w większości przypadków oszczędzają tylko na wspólne cele. Zadeklarowało tak 41 proc. badanych, w tym 39 proc. pań oraz 44 proc. panów (najwięcej osób z województwa lubelskiego – 48 proc., Wielkopolski – 46 proc. i Ziemi Łódzkiej – także 46 proc. mieszkańców regionu).

Im jesteśmy starsi, tym bardziej skupiamy się na wspólnej, finansowej przyszłości. Najwięcej osób w wieku 60+ (43 proc.) ma wspólne oszczędności ze swoim partnerem lub partnerką, natomiast osoby młodsze, w wieku do 24 lat rzadziej decydują się na odkładanie pieniędzy ze swoją drugą połówką ( tylko 27 proc.). Warto też zwrócić uwagę, że na cele wspólne oraz indywidualne oszczędza ogółem 35 proc. badanych (w tym zgodnie 35 proc. mężczyzn oraz 36 proc. kobiet). Spośród nich, najwięcej osób, które tak odpowiedziały, to mieszkańcy Dolnego Śląska – 42 proc. Cel indywidualny związany z oszczędzaniem jest najbardziej istotny dla młodych do 24. roku życia (55 proc.), natomiast tylko 17 proc. osób najstarszych oszczędza na swoje własne potrzeby.

Jak duże są nasze oszczędności?

Oszczędności 1/5 Polaków będących w związkach wynoszą od 3-miesięcznych do półrocznych, uzyskiwanych dochodów. W najlepszej sytuacji są mieszkańcy województwa opolskiego (34 proc.) czy małopolskiego (24 proc.) – którzy zadeklarowali, że mają odłożone pieniądze w wysokości minimum półrocznych miesięcznych przychodów. W całym kraju niewiele mniej, bo 18 proc. osób zadeklarowało oszczędności z uzyskiwanych przychodów na poziomie jednego miesiąca lub maksymalnie 3 miesięcy.

Jakie jest podejście Polaków do wydawania pieniędzy razem z „drugą połówką”?

Jak pokazało badanie dotyczące finansów par, blisko 60 proc. badanych, w planowaniu domowych finansów liczy się ze zdaniem partnera lub partnerki – w tym 50 proc. panów i 60 proc. pań. Najwięcej Polaków dbających o interes ukochanej osoby, to respondenci w wieku 50-59 lat oraz 60+ (odpowiednio po 70 proc.). Po drugiej stronie znaleźli się najmłodsi (w wieku do 24 lat), którzy nie myślą o swojej „drugiej połówce” w czasie planowania wspólnych domowych budżetów (32 proc.).

- Nie ma jednej recepty na to, czy oszczędzać wspólnie czy indywidualnie. Jest to na pewno kwestia do omówienia pomiędzy partnerami. Z pewnością wspólne oszczędności powinny dotyczyć kosztownych celów, jakie mają przed sobą partnerzy, np. kupna mieszkania, jego remontu, wspólnego wyjazdu z dziećmi na wakacje. Trzeba mieć tez na uwadze, że partnerzy mają też swoje zainteresowania i indywidualne potrzeby. Dlatego oszczędności na swoje własne marzenia nie powinny stanowić problemu. Ważne jest również wspólne ustalenie, jaką kwotę pieniędzy możemy ze swojej pensji przeznaczyć na wspólne konto oszczędnościowe. I tu nie powinniśmy brać pod uwagę, kto ile zarabia, bo często dyskusja na ten temat jest kością niezgody w związkach. Jak pokazało nasze badanie „Budżet domowy polskich par” 34 proc. badanych wskazało siebie jako tę osobę w związku, która może przeznaczyć większą sumę na oszczędności. Wśród tych ankietowanych 40 proc. stanowili mężczyźni, a 30 proc. panie. To może też świadczyć o różnicach w wysokości zarobków. Jednak najważniejsze w oszczędzaniu jest przede wszystkim ustalenie wspólnych celów, systematyczność i konsekwencja. Na końcu powinna znaleźć się też wspólna decyzja – kiedy i jak zainwestować albo spożytkować zaoszczędzone pieniądze. A zatem tu znowu potrzebna jest szczera rozmowa – przekonuje Agnieszka Salach z Grupy KRUK.