Aktorka zgodziła się na taki krok ze względu na akcję promowaną przez pismo. Miała ona na celu wzbudzenie wśród kobiet akceptacji własnego ciała, niezależnie od posiadanych niedoskonałości.

Grażyna Wolszczak przyznała jednak, że zdjęcie poprawiono, choć w niewielkim stopniu. Nie zgodziłaby się natomiast na sesję w "Playboyu", po złych doświadczeniach z roznegliżowanymi zdjęciami w "CKM-ie".