Dziecko jest jak gąbka, natychmiastowo przyswaja zachowania rodziców, zarówno te dobre, jak i złe. Rodzice są dla niego największym autorytetem. To jak odnosili się do siebie, do dziecka, ale także do innych ludzi wpływa na późniejsze zachowania ich potomstwa. Jeśli twoi rodzice byli nadopiekuńczy, izolowali cię od świata, to z pewnością będziesz tak samo postępował ze swoim potomstwem.

Sytuacja może być jednak odwrotna. Niekiedy rodzice starają się za wszelką cenę wychowywać swoje dzieci inaczej, niż miało to miejsce w ich rodzinnym domu. Jeśli wzrastałeś w surowej dyscyplinie i nie były ci obce kary cielesne, to teraz będziesz próbował zachowywać się całkiem odwrotnie. Taka skrajna postawa, nadmierne rozpieszczanie oraz zupełnym brak kontroli nad dzieckiem, również nie są korzystne.

Podstawą jest dostrzeżenie negatywnych zachowań i podjęcie próby ich przekształcenia w dobrą stronę. Znalezienie „złotego środka” w wychowaniu to klucz do ojcowskiego sukcesu. Wzorce wędrują z pokolenia na pokolenie. Wartości otrzymane przez naszych rodziców są przekazywane nam, a my obdarzamy nimi swoje pociechy. Jeśli w odpowiednim momencie uświadomimy sobie złe nawyki, możemy je w porę „wytępić”. Pracując nad sobą poprawiamy relacje z najbliższymi.

Poświęcaj dziecku więcej czasu i interesuj się jego problemami. Nie krytykuj, ale wspieraj. System kar zmień na nagrody. Okazuj dziecku miłość i opiekę. Wzrastając w kochającej się rodzinie będzie szczęśliwsze i teraz i w przyszłości.