Poświęcanie czasu dziecku już od samych narodzin, to jedyny sposób na nawiązanie z maluszkiem relacji równie bliskich, jakie ma z mamą. Nie oznacza to jednak, że ojcowie mają we wszystkim naśladować swoje partnerki, bo istota rzeczy tkwi w tym, że tata kocha inaczej niż mama.

Ojcowie nie powinni bać się być sobą przy dzieciach. To oni, dzięki swojemu "szorstkiemu" podejściu do życia, uczą dzieci, jak podejmować trudne decyzje czy bezpiecznie odkrywać świat – tłumaczy na portalu Interia.pl psycholog Monika Skoczylas-Merczyńska.

W pierwszych miesiącach najważniejszym zadaniem młodego taty jest odciążenie partnerki. Zajmując się domem i pomagając w opiece nad maleństwem mężczyzna może ułatwić kobiecie powrót do dawnej formy i jednocześnie zbliżyć się do dziecka.

Tata może się doskonale zająć noworodkiem i ma ku temu liczne predyspozycje. Już tygodniowe maleństwo potrafi odróżniać głos taty od głosów innych mężczyzn. Niski ton wzbudza zainteresowanie i często jest w stanie powstrzymać płacz. Kolejnym atrybutem taty są duże i silne dłonie. Pewne ręce są nie do zastąpienia podczas kąpieli, przewijania czy noszenia malucha.

Dzieci uwielbiają szalone zabawy z tatą, który zachowuje się przy tym jakby sam był dzieckiem. Jednocześnie to właśnie ojcowie ustalają pierwsze zasady i granice, porządkując świat dziecka i dając mu bezpieczeństwo.

W przeciwieństwie do nadopiekuńczej mamy, ojciec podchodzi racjonalnie do wielu spraw, a przez to szanuje odrębność malca, budując jego poczucie wartości.

Więź z tatą kształtuje przyszłe życie dziecka. Dla córki staje się on najważniejszym mężczyzną w życiu, a przez każdą pochwałę, buduje jej pewność siebie. Natomiast dla syna ojciec jest pierwszym wzorem do naśladowania, daje mu odwagę i siłę niezbędną do zmagania się z trudnościami życia.