Jeżeli możesz mieć jeden dziecko, też możesz mieć dwójka. A jeżeli możesz mieć dwójka, też możesz mieć trójka. Ja swoje zrobiłem! Za tę wypowiedź John Godson został uhonorowany nagrodą „Srebrnych Ust 2011”.

Z najnowszego wywiadu dla portalu Fronda.pl dowiadujemy się znacznie więcej o jego ojcostwie. Jak poseł wychowywał tak pokaźne stadko? Srebrne usta Godsona odpowiadają: Dzieci dostawały klapsy i ja się tego nie wstydzę. Na przykład jeśli córka uderzy w twarz brata, biorę kapcia i bach w pupę.

Polityk nie jest za tym, aby bezwzględnie penalizować kary cielesne wobec dzieci. Twierdzi, że przypadki stosowania tego typu metod należy rozważać indywidualnie.

Poseł przyznaje w wywiadzie, że jego rodzicom zdarzało się stosować kary znacznie surowsze. Tłumaczy to różnicami kulturowymi oraz tym, że po prostu mu się należało. Na przykład za drobną kradzież mama sypała mi chili do oczu. Kiedy byłem mały, zachowywałem się nieco łobuzersko. Byłem takim małym chuliganem, więc nawet te kary nie zawsze na mnie działały – przyznaje poseł.

Mimo to, jest wdzięczny rodzicom, że nie byli obojętni na jego wybryki i okazywali mu miłość, nawet jeśli robili to dość boleśnie karząc. 

Polska jest krajem katolickim, szkoda, że nie czytamy częściej Pisma Świętego. W Starym Testamencie jest napisane, że jeżeli kochamy swoje dziecko, to nie będziemy mu żałować rózgi. To jest element miłości względem dziecka – przypomina Godson.