MARTA NOWIK: Czy tylko mężczyźni, którzy mają problem z płodnością, powinni badać swoje nasienie.

DR N. MED. GRZEGORZ MRUGACZ: Oczywiście, że nie. Tak naprawdę każdy mężczyzna, który planuje kiedyś zostać tatą, powinien profilaktycznie zbadać swoje nasienie. Jest to podstawowe badanie, dzięki któremu możemy szybko sprawdzić stan zdrowia mężczyzn pod względem płodności, a w przypadku jeśli wynik wykaże nieprawidłowości w tym zakresie, pozwala podjąć odpowiednie działania, które zwiększą szanse na poczęcie dziecka w przyszłości. Czasem wystarczy po prostu zmiana stylu życia, diety, zastosowanie odpowiedniej suplementacji, żeby jakość nasienia się poprawiła. W trudniejszych sytuacjach są też wdrażane odpowiednie metody leczenia, jak chociażby inseminacja czy in vitro.

A czy mężczyzna powinien traktować badanie nasienia jak profilaktyczne badanie krwi czy moczu?

Tak. Dzięki niemu sprawdzi nie tylko, czy organizm działa prawidłowo w tak ważnej sferze, jaką jest płodność, ale i może wykryć stany zapalne jąder, gruczołu krokowego czy cewki moczowej.

Czego o zdrowiu mężczyzny można dowiedzieć się, analizując wyniki jego nasienia?

Przede wszystkim badanie daje nam pogląd, czy mężczyzna ma wystarczającą liczbę i odpowiednią jakość plemników, by móc bez przeszkód począć dziecko. Męskie nasienie jest dosyć wrażliwe i wiele pozornie błahych czynników, z którymi mamy do czynienia na co dzień, może mu zaszkodzić.

Co może zaszkodzić?

Przegrzewanie jąder, któremu sprzyja chociażby siedzący tryb pracy, noszenie obcisłej bielizny, zbyt częste korzystanie z gorących kąpieli, podgrzewanych foteli samochodowych, czy też długie trzymanie laptopa na kolanach. Co więcej, nadużywanie alkoholu, papierosów również może negatywnie wpływać na parametry nasienia, utrudniając parze starania o dziecko. Styl życia mężczyzn, zgubne dla płodności przyzwyczajenia, nałogi mogą odcisnąć swoje piętno na jakości nasienia. Nieprawidłowy wynik to sygnał, że w organizmie dzieje się coś niepokojącego, wówczas warto z lekarzem ustalić, gdzie tkwi problem i co można zrobić, by go pokonać.

Czy to prawda, że nasienie współczesnego mężczyzny jest gorsze niż jego przodków?

Niestety, współczesny styl życia, nieodpowiednia dieta, kontakt z niesprzyjającymi zdrowiu związkami chemicznymi obecnymi w kosmetykach czy pożywieniu, zmiany występujące w środowisku i jego zanieczyszczenie, to wszystko nie sprzyja płodności mężczyzn, co ma swoje odbicie w spadku jakości nasienia. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat wartość dla prawidłowego nasienia wyznaczana przez Światową Organizację Zdrowia została wyraźnie obniżona. Jeszcze w 1980 roku uznawano 60 mln plemników w 1 ml ejakulatu za prawidłową wartość koncentracji w nasieniu. Natomiast obecnie obowiązująca norma wyznaczona w 2010 roku wskazuje już tylko 15 mln plemników na 1 ml, co oznacza spadek o 75 proc. W dzisiejszych czasach mężczyźni coraz częściej borykają się z niepłodnością. Jest to problem, który raczej nie ustępuje, wręcz przeciwnie - przybiera na sile.

Znaczące może być także to, że obecnie coraz więcej mężczyzn decyduje się na ojcostwo w późniejszym wieku.

To prawda, mężczyźni do końca życia produkują plemniki, ale z biegiem lat ich płodność ulega również osłabieniu. Wraz z wiekiem zmniejsza się objętość nasienia, jak również ruchliwość i odsetek prawidłowo zbudowanych plemników. Dlatego mężczyźni raczej nie powinni odkładać decyzji o poczęciu dziecka na późniejsze lata.

Jakie są sposoby na poprawę jakości nasienia?

Zarówno kondycja fizyczna, jak i psychiczna może mieć wpływ na męską płodność. Wskazane jest aby mężczyźni zdrowo się odżywiali, do swojej diety wprowadzali produkty bogate w selen, cynk, witaminy i kwas foliowy. W tym przypadku warto sięgnąć po dania kuchni włoskiej, w których nie brakuje ryb, owoców morza, a także warzyw. Poza odpowiednim pożywieniem, należy również zapewnić organizmowi odpowiednią dawkę ruchu. Uprawianie sportu pomaga w utrzymaniu odpowiedniej wagi, kondycji, ale też sprzyja ukojeniu nerwów, a nadmiar stresu może nie tylko zaburzyć relacje damsko-męskie, ale również przez stres może nastąpić obniżenie testosteronu, który odgrywa ważną rolę w produkcji plemników.

Czy na jakość nasienia wpływa częstotliwość stosunków płciowych?

Tak. Regularne współżycie ma korzystny wpływ na nasienie. Jakość plemników ulega bowiem pogorszeniu po dwutygodniowej wstrzemięźliwości seksualnej, ich liczebność wówczas może być wprawdzie większa, jednak słabnie ich ruchliwość i żywotność. Natomiast współżycie częściej niż co dwa dni sprawia, że plemniki są za wcześnie uwalniane, a tym samym coraz mniej dojrzałe. To oznacza, że szanse na poczęcie dziecka w takim przypadku są mniejsze.

Słyszałam, że wysoka gorączka "zabija plemniki"? Czy to prawda?

Tak, może mieć wpływ na czasowe pogorszenie jakości nasienia. Jądrom, w których następuje proces spermatogenezy, czyli tworzenia plemników, nie sprzyja ich przegrzewanie, a tak się dzieje gdy temperatura ciała znacznie się podnosi. Jednak po ustąpieniu gorączki organizm powinien się wkrótce zregenerować, również w obszarze płodności. Efekty wysokiej gorączki mogą jednak być widoczne w wynikach nasienia nawet do około dwóch miesięcy, bowiem tyle mniej więcej trwa proces produkcji nowych plemników. Po tym czasie parametry nasienia powinny wrócić do tych sprzed wystąpienia gorączki.

A czy szczupli mężczyźni są bardziej płodni niż otyli?

Jeżeli chodzi o nadwagę to może ona nie tylko wpływać negatywnie na kondycję i samopoczucie, ale również utrudnić mężczyznom poczęcie dziecka. Nadmiar kilogramów może zakłócać prawidłowe funkcjonowanie hormonów i zaburzać tym samym proces tworzenia plemników. Z drugiej strony nie jest również korzystna dla płodności niedowaga - mężczyźni borykający się z tym problemem mogą bowiem produkować mniej plemników w porównaniu do mężczyzn o prawidłowej masie ciała. Mężczyznom zalecana jest zatem zdrowa, dobrze zbilansowana dieta pomagająca w utrzymywaniu wagi w normie.

Jak wielu Polaków bada swoje nasienie?

Niewielu. Jak wynika z badań przeprowadzonych dla kampanii Płodny Polak, aż 94 proc. młodych mężczyzn w wieku 18-35 lat przyznaje, że nigdy tego nie robiło. Pora, aby te statystyki się zmieniły, zwłaszcza że szacuje się, że niepłodność dotyka już co piątą parę w Polsce, a w podobnym stopniu odpowiada za nią czynnik męski, jak i kobiecy.