Medycyna estetyczna to coś pomiędzy kosmetologią a chirurgią plastyczną. Dotyczy ona oczywiście zabiegów inwazyjnych, ale nie są one tak inwazyjne jak skalpel chirurgiczny. W jej zakres wchodzą zastrzyki, czyli botoks, różnego rodzaju wypełniacze, lasery, peelingi, zabiegi za pomocą nici liftingujących – mówi Katarzyna Chwedoruk, ekspert terapii estetycznych w SkinClinic.

Nie jest prawdą, że z oferty klinik medycyny estetycznej korzystają jedynie kobiety. Mężczyźni wprawdzie najczęściej decydują się na zabieg na porost włosów lub ich usunięcie, ale również wśród panów popularne stają się zabiegi z użyciem botoksu. Trzeba jednak pamiętać, aby nie przesadzić z dawką wypełniacza.

Efektem ubocznym źle zaplanowanej kuracji może być efekt tzw. maski, czyli przedawkowania botoksu. Widać to przede wszystkim w okolicy policzków, gdzie skóra jest nienaturalnie naciągnięta, a pacjent nie jest w stanie poruszać naturalnie mięśniami twarzy.

Niektórzy mogą mieć zaburzony obraz widzenia samego siebie, ale lekarz jest tą osobą, która powinna dostrzec mankamenty i to, co można poprawić w kształcie danej twarzy. Najbardziej wartościowi są lekarze, którzy nie wykonują zabiegów wyłącznie na życzenie pacjentki czy pacjenta, tylko uczciwie i profesjonalnie doradzają. Nie wolno ulegać wpływowi pacjenta, który po wykonaniu wybranego przez siebie zabiegu będzie wyglądał gorzej – tłumaczy Katarzyna Chwedoruk.

Planując wizytę w gabinecie lekarza medycyny estetycznej, należy pamiętać o zasadach bezpieczeństwa i zdrowym rozsądku. Tylko umiar i rozwaga w poprawianiu swojego wyglądu mogą pomóc uzyskać naturalny i pożądany efekt.